Refleksje dorosłego dziecka

15:36

[...] Polityka - czemu mnie to w ogóle interesuje? Przecież nie ma w niej żadnego logicznego ciągu, ludzie którzy ją uprawiają to najwięksi hipokryci, a ja dalej spędzam kilka godzin dziennie ślędząc ją. Po co?! Nie wiem czy to przekleństwo, czy zaszczyt, że wielu ludzi pyta mnie "a co sądzisz o tym, a jak skomentujesz to, jak widzisz tamto". Eh, chciałbym być czasem taką szarą myszką, niezauważalną w tłumie. Tak, jestem cały czas "na celowniku". Zawsze próbuję się odciąć od świata i informacji jadąc na wakacje na Podkarpacie, do Nowego Brusna - najpiękniejszej ze wszystkich wsi, w której mieszka moja kochana babcia. Niestety nic z tego. Nawet tam po wypiciu kilku kieliszków ochydnej, ruskiej wódki (tam raczej tylko taką się pije) znajduje sobie towarzyszy do obalania socjalizmu i krytyki rządu. Więc nie mogę się przecież ot tak od tego odciąć, nawet na chwilę.
 

[...] Szlag mnie trafia, gdy słyszę "jak to byłeś piłkarzem, a teraz piszesz felietony itd. Do tego studiujesz - przecież to się nie łączy". A co się w życiu łączy? Gdyby ludzie umieli zaplanować swoje życie, a potem ten plan w pełni wypełnić, to życie, by było kompletnie nudne. I wróżki byłyby zbędne. Dialog wyglądałby mniej więcej tak:

- Powróżyć pięknemu Panu?
- Pani - ja za 5 lat będę świetnym piłkarzem. Tak sobie zaplanowałem, czyli tak będzie.
- O faktycznie! Życzę więc udanej kariery piłkarskiej.
         

Niestety świat tak nie wygląda. Samo życie jest dziełem przypadku. Wystarczy spojrzeć na moment zapłodnienia - akurat ten plemnik musiał trafić w tą komórkę jajową, z której ja powstałem. To czemu się jeszcze dziwicie, że z piłki przeniosłem się na pisanie?

[...] "Masz poglądy prawicowe czy lewicowe"? Zastanawiam się czy ten podział nie jest już archaistyczny. No bo jeśli dziś do prawicy zalicza się PiS, to ja nie chcę stać po prawej stronie. Jestem wolnościowcem, dlatego często powtarzam, z lekkim przymrużeniem oka, że: "nie mam poglądów politycznych, posiadam jedynie poglądy gospodarcze".

[...] Stacja "Katowice-Ligota". Dowiaduję się, że czeka mnie 40 minut opóźnienia. Polskie koleje... ale ma to swój urok. Na szczęście nigdzie mi się nie śpieszy. Wracam z ostatnich egzaminów na studiach, teraz tylko czekać na drugi semestr. Pochłoniety jestem w lekturze felietonów Stefana Kisielewskiego zdjętych przez cenzurę. "Kisiel" to mój absolutny idol. Zastanawiam się jakby wyglądało moje pisanie podczas PRL-u. Teraz sobie prowadzę bloga, moje teksty ukazują się magazynie i nie muszę myśleć, że chociaż jedno słowo nie spodoba się władzy (a mówią, że demokracja zagrożona). Daje to wiele możliwości, choć zabija wyobraźnie. W tamtych czasach stosowanie metafor było na porządku dziennym, a odbiorcy je dostrzegali. Dziś wśród młodego pokolenia o to ciężko. Wszystko musi być podane na tacy. Tak, aby za bardzo się nie wysilać swego rozumu.


[...] Lubię śmieszkować. Od najmłodszych lat zawsze rozśmieszałem ludzi. Byłem nawet skłonny wskoczyć do basenu w kościelnych ciuchach mając 7 lat, aby rozbawić kuzynów. Teraz mowią, że mam czarny humor. Ogólnie takowy stał się bardzo popularny. Memy to chyba cud drugiej dekady XXI wieku. Teoretycznie głupi obrazek, z tekstem który ma zazwyczaj mało wspólnego z rzeczywistością, a służy do wkurzenia "polaków cebulaków" wzbudza tyle emocji. Tóż to jakiś cud socjologiczny! A ja się dałem w to wciągnąć.

[...] Większość ma jakieś swoje ulubione cytaty. Najczęściej są to motywujące slogany. Ja z kolei mam takie z którymi się identyfikuję. A najbardziej z tym:

Chujowy w życiu i dobry w tekstach...

Jest przekaz, co. Ale zupełnie tak to u mnie wygląda. Gdy ktoś się mnie pyta "co tam", najczęściej odpowiadam czy chodzi mu o życie prywatne czy o "zawodowe". Często słyszę pochlebne komentarze na temat moich tekstów i w sumie nie będę dalej pisać o tym, nie chcę się przechwalać. W skrócie, na gruncie tego co robię wokół siebie jestem bardzo zadowolony i się spełniam. Ale moje życie prywatne to jest czasem tragikomedia. Popełniam głupie błędy, szczególnie jeśli chodzi o kobiety, często mówię coś czego później żałuję itd. Może i jestem zbyt krytyczny w stosunku do siebie, ale już tak mam, że zawsze dążę do mitycznego ideału. Ale ogólnie, jestem szczęśliwy.



You Might Also Like

0 komentarze