Matura

Lada czas matura. Znów się nie uczyłem.
Kolejny raz całe serce w wiersz włożyłem.
Przerasta mnie egzamin dojrzałości.
Dla sztuki, uciekam od rzeczywistości.

Dla rodziców jestem z innej planety.
Ich marzenia ? Nie spełnią się niestety. 
Memu ojcu jest za moją twórczość wstyd.
Pozostaje czasem tylko rzucić w kąt tym.

Znów nie wiem co mam ze sobą zrobić. 
Co raz więcej pojawia się wątpliwości.
Popadam w amok, wylewam kolejne łzy. 
Zamiast twardo stąpać po ziemi, spełniam sny.

Mój wiersz naprawił kolejne serce zabłąkane. 
Sam zostawiając dookoła sprawy niepozałatwiane.
Otrzymałeś ode mnie elementarz cennych rad.
A ja ? Zabłąkany wokół gwiazd błądzę sam.





Brak komentarzy:

INSTAGRAM FEED

@soratemplates