Czterdzieści cztery

20:40

Chodzę sam przez ten świat.
Bez niej tracę dobre maniery.
Co dzień jest mi jej tak brak.
A imię jej czterdzieści cztery.

Będzie mym mesjaszem.
Obejmie mego życia stery.
Barwy szczęścia pokaże.
A imię jej czterdzieści cztery.

Ona będzie mą wskrzesicielką.
Tak nieskazitelną pocieszycielką.
Wyzwoli mnie z niewoli zła.
Czekam na nią jak na powitanie dnia.

Nie widzę jej, choć patrzę przez lunetę.
Aby ją znaleźć kilka razy obejdę ziemię.
Wiele razy myślałem, że masz tak na imię.
Wtedy mój rachunek kończył się błędnym wynikiem.

Uosobienie dobra z powabem piękna.
Z nią pokonam wszelkie problemy.
Wzór ideału dla wszystkich ziemian.
A imię jej czterdzieści i cztery.

You Might Also Like

0 komentarze