Zmiany, zmiany, zmiany,

18:38

Chciałbym wam przekazać moje świadectwo, w sumie założenie tego bloga jest również pewnym symbolem zmiany w moim życiu. Chodzi o kościół, wiarę, modlitwę, podejście do ludzi itd. Żyłem sobie w takim egocentrycznym świecie, myślałem, że to ja jestem w centrum świata i mogę być jego władcą, do kościoła przychodziłem może na 20 minut jak już w ogóle do niego dotarłem nie wspominając o sakramentach. Nie modliłem się w ogóle, myślałem, że jest mi to nie potrzebne przecież to ja kieruje swoim losem.


Ludzie ? Dużo było we mnie nienawiści, nieufności, może nie fałszu, bo akurat tego się zawsze brzydziłem ale szydziłem dużo z niektórych co teraz rodzi we mnie żałość. Łapałem często doła, szukałem szczęścia, moje życie przypominało rollercoaster, raz byłem na dole, raz na górze. Używek w moim życiu nigdy nie było i nie będzie. Na wiedze czy książki byłem strasznie odporny. A przyjaciele i bliscy ludzie akurat im zawsze byłem wierny i oddany. Niektórzy tego nie docenili, ich już nie ma ze mną i bardzo dobrze! Zacząłem pewien nowy etap w życiu, nie od nowego roku, lecz mniej więcej od założenia tego bloga, z ludźmi na których mogę liczyć a gruba pleśń w życiu oderwała się sama.


I wiecie co odnalazłem siebie. Pierwsza szczera spowiedź po tak długim czasie była czymś wspaniałym, to była taka ulga, czułem, że zszedł ze mnie pewien ciężar. Modlę się codziennie rano i wieczorem dużo mi to daję,  czuje, że Bóg jest, ze mną, nie musi mi nikt udowadniać, że On istnieje. Przyjmuje co niedzielę Komunie Świętą, chodzę średnio co tydzień do Spowiedzi. Dzięki temu dużo dobra dzieje się w moim życiu.


Zacząłem bardzo szanować ludzi, traktować ich szczerze i bez żadnych szyderstw. Oczywiście nie jestem święty bliscy wiedzą, lubię sobie stroić żarty nawet z kogoś, ale to wszystko nie jest na serio :) Zacząłem, także dużo czytać: literatury, poezji, poradników psychologicznych czy biografii. Wiem teraz, że to wszystko co piszę do Was nie jest moim dziełem, to głos Ducha Świętego ja tylko jestem pośrednikiem.


Wierzę bardzo głęboko, choć chce jeszcze poprawić parę rzeczy w moim życiu m.in. zachowywać czystość, być mniej agresywny. i czytać więcej Pisma Świętego. Oczywiście nie potępiam NIKOGO kto nie wierzy w Boga tak jak większość niby katolików w tym kraju, staram się temu komuś pokazać właściwą drogę jeśli chodzi o wiarę. Dobry człowiek który jest niewierzący jest lepszym człowiekiem niż fałszywy wierzący. Nie mam zamiaru nikogo zmieniać, kiedyś miałem takie chęci.


Moje życie wygląda całkiem inaczej, choć może tego na zewnątrz tak nie widać, w środku przeżyłem wielką przemianę, zaznałem szczęścia i troski Boga. Możesz mnie wyśmiać, drwić ze mnie za ten tekst mi to obojętne, bo jak Bóg ze mną kto przeciwko mnie, ale potem stań w lustrze i zobacz czy nie masz sobie sam coś do zarzucenia. Pozdrawiam :)

You Might Also Like

0 komentarze