Julian Tuwim- Zakazane utwory

14:07

Całujcie mnie wszyscy w dupe

"Absztyfikanci Grubej Berty
I katowickie węglokopy,
I borysławskie naftowierty,
I lodzermensche, bycze chłopy.
Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajką wytwornych pind na kupę,
Rębajły, franty, zabijaki,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,
Widnia, żydowskiej Mekki, flance,
Co w Bochni, Stryju i Krakowie
Szerzycie kulturalną francę !
Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”
Swą intelektualną zupę,
Mądrale, oczytane faje,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item aryjskie rzeczoznawce,
Wypierdy germańskiego ducha
(Gdy swoją krew i waszą sprawdzę,
Werzcie mi, jedna będzie jucha),
Karne pętaki i szturmowcy,
Zuchy z Makabi czy z Owupe,
I rekordziści, i sportowcy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Socjały nudne i ponure,
Pedeki, neokatoliki,
Podskakiwacze pod kulturę,
Czciciele radia i fizyki,
Uczone małpy, ścisłowiedy,
Co oglądacie świat przez lupę
I wszystko wiecie: co, jak, kiedy,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ów belfer szkoły żeńskiej,
Co dużo chciałby, a nie może,
Item profesor Cy… wileński
(Pan wie już za co, profesorze !)

I ty za młodu nie dorżnięta
Megiero, co masz taki tupet,
Że szczujesz na mnie swe szczenięta;
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item Syjontki palestyńskie,
Haluce, co lejecie tkliwie
Starozakonne łzy kretyńskie,
Że “szumią jodły w Tel-Avivie”,
I wszechsłowiańscy marzyciele,
Zebrani w malowniczą trupę
Z byle mistycznym kpem na czele,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I ty fortuny skurwysynu,
Gówniarzu uperfumowany,
Co splendor oraz spleen Londynu
Nosisz na gębie zakazanej,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item ględziarze i bajdury,
Ciągnący z nieba grubą rętę,
O, łapiduchy z Jasnej Góry,
Z Góry Kalwarii parchy święte,
I ty, księżuniu, co kutasa
Zawiązanego masz na supeł,
Żeby ci czasem nie pohasał,
Całujcie mnie wszyscy w dupę.

I wy, o których zapomniałem,
Lub pominąłem was przez litość,
Albo dlatego, że się bałem,
Albo, że taka was obfitość,
I ty, cenzorze, co za wiersz ten
Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
Iżem się stał świntuchów hersztem,
Całujcie mnie wszyscy w dupę !…"

Wiersz ten powstał na wskutek pewnych wydarzeń w życiu Juliana Tuwima. Przyjaciele którzy przez tyle lat byli z nim, odwrócili się od niego za co im w utworze dziękuje. Dlaczego tego typu wiersze nie są omawiane w szkole ?  Julian Tuwim jest uważany przez większość jako ten który pisze wiersze dla dzieci a tak nie jest. Program nauczania jest wybierany przez Ministerstwo Edukacji. Dlaczego Ministerstwo nie daje nam takich utworów do analizy ? Boi się ? Pewnie tak, jesteśmy ogłupiani przez telewizje, media a takie wiersze mogą nam przetrzeć oczy. 

Tuwim był skandalistą, pisał odważne wiersze, pochodził z zasymilowanej rodziny ale nie utożsamiał się ze swoim pochodzeniem.  Dla żydów był zwykłym zdrajcą. Po przeczytaniu utworu "Giełdziarze" Tuwim musiał uciekać przed napaścią oburzonych żydów, musiała go bronić policja. Dopiero Holocaust sprawił zmianę w Tuwimie i zaczął on się utożsamiać ze swoim pochodzeniem. Tego się w szkole nie nauczymy. 


Na pewnego endeka

"Próżnoś repliki się spodziewał 

Nie dam ci prztyczka ani klapsa 

Nie powiem nawet pies cię je*ał 

Bo to mezalians byłby dla psa."


Jak ogłupiani jesteśmy świadczy pewna anegdota która krąży w internecie. Pewien uczeń na konkursie recytatorskim zarecytował powyższy wiersz i za to miał zostać zawieszony w prawach ucznia dopiero po interwencji polonistki która uświadomiła lewym nauczycielkom, że to utwór Tuwima skończyło się na jedynce z Polskiego i uwadze w dzienniku. Taka jest właśnie edukacja publiczna.

A więc jeśli mamy trochę wolnego czasu tak jak teraz, zainteresujmy się trochę światem gdyż nie jest tak do końca jak nas uczą w szkole, poszerzajmy horyzonty :)

You Might Also Like

0 komentarze